Przejdź do treści
natermy.pl

Dzikie i darmowe termy na Słowacji

Pięć miejsc na Słowacji, gdzie woda z głębi ziemi wypływa sama i można się w niej wykąpać. Bez kasy i bez ratownika – i nie każde jest ciepłe.

Sprawdzone 23 września 2026

To nie są obiekty. Nikt tu nie sprząta, nie uzdatnia wody ani nie pilnuje kąpiących się. Zabierz śmieci ze sobą, nie używaj mydła ani szamponu, nie rozpalaj ognia i nie parkuj na prywatnych łąkach. Kąpiesz się na własną odpowiedzialność.

Na Słowacji woda z głębi ziemi wychodzi na powierzchnię sama, w kilku miejscach na tyle obficie, że da się w niej usiąść albo popływać. Nikt na tym nie zarabia, więc nikt tego nie utrzymuje. To cała umowa.

Czego się spodziewać

Temperatury podajemy takie, jakie są, a nie takie, jakie brzmią dobrze. Naprawdę ciepłe są tylko dwa z tych pięciu miejsc; pozostałe to woda na letni dzień albo dla morsów.

Brzeg bywa śliski, dno nierówne. Nie ma szatni ani przebieralni, a parkingi przy źródłach są zwykle płatne i przyjmują euro.

Kalameny

Niewielkie jeziorko w kotlince pod lasem na Liptowie, niedawno pogłębione do około metra. Woda ma około 33 stopni przez cały rok, także zimą, co czyni je jedynym z tej piątki, w którym kąpiel w mrozie jest przyjemnością, a nie wyzwaniem.

Dojście: od kościoła w Kalamenach żółtym szlakiem, niecały kilometr, około kwadransa pieszo. Tuż przy jeziorku jest płatny parking (kilka euro za dzień), mniejszy – przy kościele. Na miejscu stoją ławki i przenośna toaleta.

Kaďa w Liptowskim Jánie

Naturalny basenik przy kościele, z wodą o stałej temperaturze około 20 stopni, silnie nasyconą dwutlenkiem węgla. Latem to orzeźwienie, zimą ćwiczenie dla odważnych; kąpiel zwykle trwa kilkanaście, najwyżej dwadzieścia minut. Obok wypływa pitne źródło Teplica. Parkingi przy kościele i przy kąpielisku są płatne.

Jeśli chcesz cieplejszej wody, latem działa obok płatne kąpielisko Termal Raj przy hotelu SOREA Máj: cztery baseny z wodą ze źródła Rudolf, 26–29 stopni.

Zlá voda w Rojkowie

Trawertynowy krater o średnicy około dziesięciu metrów na skraju Rojkova, części wsi Stankovany, kilkanaście kilometrów od Kalamenów. Woda ma 14–20 stopni i bąbelkuje od dwutlenku węgla, więc skóra lekko mrowi jak w kąpieli perełkowej. Do wody prowadzą stalowe schodki z poręczą.

To miejsce na upalny dzień, nie na zimę. Krater leży w rezerwacie przyrody Močiar: z wioski dojdziesz w około dwadzieścia minut, samochód zostaw we wsi.

Kráter w Wyżnych Rużbachach

Największe trawertynowe jezioro na Słowacji, w parku uzdrowiskowym na Spiszu: około dwudziestu metrów średnicy, głębokie na mniej więcej trzy metry, z wodą mineralną o temperaturze około 23 stopni przez cały rok. Wstęp jest bezpłatny, a kąpiel – na własną odpowiedzialność. Obok są darmowe prysznice i toalety, a parking Travertín leży tuż przy kraterze.

Uwaga na głębokość: to nie jest brodzik, a nad wodą nie ma ratownika. Kto woli cieplej, obok działa płatny kryty basen termalny uzdrowiska.

Lukavica koło Żarnowicy

Ciepła woda z niezabezpieczonego odwiertu badawczego z lat osiemdziesiątych, w bocznej dolinie w Górach Szczawnickich. Płynie do małego betonowego baseniku o średnicy około trzech metrów i głębokości około 70 centymetrów; obok jest nieco większe naturalne oczko. Temperaturę źródła podaje się różnie – od około 27 do 35 stopni.

To miejsce z zastrzeżeniami. Odwiert powinien był zostać zamknięty i nikt za niego nie odpowiada, teren jest prywatny, a miejscowi korzystają z niego od lat za cichą zgodą. Bywa zaśmiecone. Samochód zostaw na końcu wsi – ostatni odcinek drogi nie nadaje się dla zwykłych aut. Z Polski to najdalsze z tych miejsc.

Zanim pojedziesz

Na słowackich autostradach i drogach ekspresowych obowiązuje elektroniczna winieta. Kup ją online przed wyjazdem. Zabierz trochę euro na parkingi i ręcznik, bo nigdzie go nie wypożyczysz.

Gdzie to jest

Obiekty opisane w tym tekście